TARGI ŚLUBNE 25-26.11 FOTORELACJA I MAŁY KOMENTARZ

TARGI ŚLUBNE 25-26.11 FOTORELACJA I MAŁY KOMENTARZ

Niektórzy twierdzą, że targi są przereklamowane… ale może czasem warto tam zajrzeć. Z dużą przyjemnością w ten weekend odwiedziłam je w Lublinie i Warszawie. Czym się różniły? Ilością i jakością ofert, ale czy jest sens porównywać oba miasta? Nie sądzę. Wiadomo, że stolica ma wszystko i drogo. Taka jej natura. Piękne były stoiska, produkty, hostessy i cały klimat, który gdyby mógł przemówić rzekłby: zaproś mnie do siebie. Myślałam o sobie, że niewiele może mnie już wzruszyć, a tu zaskoczenie. Stylowe, niezwykłe  męskie garnitury pobudziły moją wyobraźnię, przed oczyma stawali mi ubrani w te garnitury wspaniali mężczyźni… Bogactwo kobiecych sukien też zapierało dech w piersiach. Również niezwykłe prezentowała się oprawa wesela – zaproszenia, magnesy, aranżacje florystyczne, drinki z dymkiem – to wszystko  po prostu odbierało mowę. Nie wiem, jak Wy drogie Panie, ale ja chętnie znowu wzięłabym ślub w pałacu … z szalonym chłopakiem od magicznych drinków, który jak się okazało, wzorował się na moim ulubionym filmie z Tomem Cruisem „Coctail”. A tak na poważnie to na tych targach można było spotkać fotografów rzemieślników, którzy po prostu fotografują każdy element wesela i takich, którzy są wizjonerami i z każdej scenerii zrobią arcydzieło. Prawie wszędzie obecne były już drony. Suknie były chyba najbardziej zjawiskowe, ponieważ reprezentowały wszystkie style. Dominowała biżuteria klasyczna. Wygląda na to, że artyści niepowtarzalnych kolekcji czekają w sieci na swoich fanów. Buty dla panien młodych wykonane były z delikatnej skóry – złote lub srebrne ale za to moda męska stała się w końcu bardziej awangardowa. Najnowsze trendy to kolorowe muszki, skarpety, fantazyjne zapinki i bardzo niestandardowo wykończone garnitury.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *