ZNAJDŹ SWÓJ STYL. NIE DAJ SIĘ ZWARIOWAĆ MODZIE.

ZNAJDŹ SWÓJ STYL. NIE DAJ SIĘ ZWARIOWAĆ MODZIE.

Każdy z nas ma indywidualny styl. Można go zmieniać, kreować, ale przede wszystkim należy cieszyć się nim. Jesteśmy bardzo różni, a jednak z niewiadomego powodu, większość z nas wciąż podąża za innymi.

Moda. Już samo słowo odbiera rozum i przyśpiesza rytm serca. Gdzieś jest w nas niewiadomego pochodzenia  tęsknota do tej dziwnej, czasem plastikowej wykreowanej przez media doskonałości.

Bezrefleksyjne podążanie za modą z pewnością gubi nasz indywidualizm. Moda nie jest niczemu winna. Dzisiaj można kupić lub wypożyczyć stroje z każdej epoki. Styliści zrobią najbardziej szalone fryzury – na włosach możemy mieć dziś każdy kolor, więc gdzie jest problem?

Nie możemy mieć wszystkiego i niekoniecznie dobrze nam pasuje suknia gwiazdy z kolorowego pisma.

Projektanci ubrań to wizjonerzy, dzięki którym możemy zobaczyć, jak zwykłe tkaniny przeistaczają się w oryginalne nakrycia. Wy także  jesteście kreatorami  swojego stylu. Tworząc go inspirujcie się literaturą, porami roku  czy sztuką. Bawcie się ogromnymi możliwościami, które oferuje świat. My jesteśmy zawsze tuż obok Was. Możecie liczyć na nasz niezły gust, dobrą znajomość  trendów mody, sztuki i naszą fascynację pięknem. Chętnie pogadamy o Waszych upodobaniach i o tym, jak je dobrze  zaprezentować na weselu. Drogie Super Dziewczyny! Nie dajmy się też zwariować

Na koniec opowiem Wam o moim stroju ślubnym. Był kompletnie szalony. Był 1986 rok. Otóż w moim zestawie ślubnym nic do niczego nie pasowało. Miałam welon i zbyt długi tren, który ok. północy wyglądał jak durszlak (składał się głównie z dziur od papierosów – wtedy niestety jeszcze paliłam). Do tego suknia z koronek wyjęta z okresu romantyzmu i sandały-rzymianki. Zrobiłam też sama mały bukiecik ze stokrotek, który wypadał mi z rąk – były to  malutkie  stokrotki polne.To jak się ubrałam zupełnie nie wynikało z braku kasy. Przeciwnie. Mogłam poszaleć, ale wtedy taka byłam, tak się czułam i mój strój to był wyraz mojej niezależności i nie interesowała mnie ani moda, ani to co ludzie powiedzą. Wiedziałam, że ślub biorę ja, a nie Pani Moda. Moja kreacja ślubna rozbawiała mojego męża jeszcze przez długie lata, a przyjaciele opowiadali  o naszym ślubie długo potem.

Było bardzo warto. Odwagi drogie Panie i Panowie! Mamy upodobanie do klasycznego stylu, nie bójmy się go. Jeśli zaś lubimy przełamywać schematy, to do dzieła. Ślub jest jak obraz – i sztuka współczesna, i renesansowa harmonia mogą nas pociągać. Każdy gust jest dobry, pod warunkiem, że jest dobry :).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *